Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
  Podgląd wydruku

Usychający ligustr
Autor Wiadomość

PostZamieszczono: 02 mar 2020, 11:39 
Offline

Rejestracja: 19 lip 2015, 21:43
Posty: 10
Imię i nazwisko: Paweł Plosu
Od kilku miesięcy moje drzewko (ligustr chiński) stopniowo marniało. Niestety popełniłem błąd i przesadziłem drzewko zbyt wcześnie (około 3 tygodni temu), od tego czasu stopniowo usychały kolejne liście, dzisiaj drzewko zrzuciło ostatnie. Czy jest jeszcze szansa, że drzewko wypuści nowe pędy czy niestety definitywnie uschło? Czy można jeszcze coś zrobić żeby zwiększyć szanse na przeżycie rośliny?


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Usychający ligustr

PostZamieszczono: 05 mar 2020, 22:48 
Offline

Rejestracja: 29 sie 2006, 22:13
Posty: 511
Lokalizacja: Wrocław
Proszę zrobić zdjęcie tego ligustra bo z opisu nic nie wynika i trudno to zdiagnozować

_________________
Włodzimierz Pietraszko
www.bonsai.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Usychający ligustr

PostZamieszczono: 09 mar 2020, 17:32 
Offline

Rejestracja: 19 lip 2015, 21:43
Posty: 10
Imię i nazwisko: Paweł Plosu
Załączam zdjęcie.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Usychający ligustr

PostZamieszczono: 09 mar 2020, 20:28 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2015, 15:13
Posty: 309
Lokalizacja: Wrocław
Imię i nazwisko: Krzysztof Grzegorski
Ostrym nożem trzeba delikatnie zarysowac pień trochę powyżej gruntu. Jeżeli jest pod korą zielone to można jeszcze o czymś pomyśleć.

_________________
Krzysztof
Znać drogę to jedno,a podążać nią to całkiem co innego


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Usychający ligustr

PostZamieszczono: 09 mar 2020, 20:30 
Offline

Rejestracja: 19 lip 2015, 21:43
Posty: 10
Imię i nazwisko: Paweł Plosu
Jest jeszcze zielone.


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Usychający ligustr

PostZamieszczono: 10 mar 2020, 12:35 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 30 paź 2018, 15:18
Posty: 237
Lokalizacja: Wejherowo 64 m npm
Imię i nazwisko: Jerzy Dziedzic
Jeśli cokolwiek żywego w niej zostało, to możliwe, że zadziałałaby metoda "czarnego worka" (copyright Tony Tickle) - https://yamadori.co.uk/2016/01/04/improving-the-success-rate-of-yamadori/

Tony umieszcza zagrożone yamadori w czarnym worku do śmieci, razem z doniczką, w ciepłym miejscu (22-28 stopni), szczelnie zamyka worek i codzienne spryskuje rośliny przez dwa tygodnie. Nie należy w tym czasie podlewać!

Jeśli wyjdą jakiekolwiek pączki, po dwóch tygodniach (może być dłużej, ale nie należy czekać na pełne rozwinięcie liści) należy roślinę umieścić w przezroczystym worku, rozszerzonym np. patykami lub drutami, tak żeby nowe przyrosty nie dotykały folii, bo inaczej zgniją. Dalej kontynuować spryskiwanie przez kolejne dwa tygodnie.

Po dalszych dwóch tygodniach trzeba zacząć robić otwory w worku, żeby roślina zaczęła się aklimatyzować do niższej wilgotności powietrza, i po trochu je powiększać.

Oczywiście nie ma żadnej gwarancji sukcesu, ale na pewno szanse są wyższe, niż po prostu dalsze trzymanie rośliny na parapecie.

_________________
Nie wierz jednemu mojemu słowu - torturuję drzewa w imię Bonsai dopiero od 2018 roku!


Ostatnio zmieniony 10 mar 2020, 12:43 przez jerzyjerzy, łącznie zmieniany 5 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Usychający ligustr

PostZamieszczono: 10 mar 2020, 17:07 
Offline

Rejestracja: 19 lip 2015, 21:43
Posty: 10
Imię i nazwisko: Paweł Plosu
Dziękuję za radę. Niestety chyba nie będzie skuteczna, autor pisze na wstępie żeby nie stosować tej metody z gatunkami wiecznie zielonymi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Usychający ligustr

PostZamieszczono: 11 mar 2020, 12:05 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 30 paź 2018, 15:18
Posty: 237
Lokalizacja: Wejherowo 64 m npm
Imię i nazwisko: Jerzy Dziedzic
Ja bym to i tak zrobił. Podwyższenie wilgotności względnej (bez podlewania) jest zawsze korzystne dla wszystkich roślin, nawet dla sukulentów.

Trudno też ten ligustr w tej chwili uznać za zawsze zielony. Sądzę, że powodem takiej oceny Tony'ego jest niekorzystne energetycznie odcięcie wiecznie zielonej rośliny od światła, jednak w wypadku rośliny bez liści nie ma to żadnego znaczenia.

Być może lepsza byłaby ogrzewana szklarnia i dodatkowo obecność innych roślin wokół drzewa, ale worek i tak jest lepszym środowiskiem niż niechroniony parapet.

_________________
Nie wierz jednemu mojemu słowu - torturuję drzewa w imię Bonsai dopiero od 2018 roku!


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Usychający ligustr

PostZamieszczono: 11 mar 2020, 17:03 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2015, 15:13
Posty: 309
Lokalizacja: Wrocław
Imię i nazwisko: Krzysztof Grzegorski
Zachowałbym dalece idąca ostrożność graniczacą z wstrzemięźliwością względem stosowania tej metody. Jeżeli Tony ja stosuje to część mu i chwała ale to wcale nie znaczy że komuś innemu się uda. Można godzinami patrzeć jak ktoś gra na instrumencie a jak się samemu spróbuje to wychodzi szydło z worka czyli wielkie gołe nic. Czarny wór, wysoka wilgotność, brak przepływu powietrza.....pierwsze konsekwencje jaki mi przychodzą do głowy to pleśń i zgnilizna. Popełniłeś kolego wiele błędów i to są właśnie konsekwencje. Jeżeli tak jak odpisałeś coś tam jeszcze jest zielonego pod korą to posuwaj się do góry aby zobaczyć gdzie jest granica tego co żyje a tego co już niestety nie. Odetnij wszystko co suche ,sprawdź czy doniczka ma dobry drenaż żeby korzenie nie gnily, zapewnij jak najwięcej światła i czekaj

_________________
Krzysztof
Znać drogę to jedno,a podążać nią to całkiem co innego


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Usychający ligustr

PostZamieszczono: 11 mar 2020, 18:03 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 30 paź 2018, 15:18
Posty: 237
Lokalizacja: Wejherowo 64 m npm
Imię i nazwisko: Jerzy Dziedzic
Tu chodzi tylko o zwykłe podwyższenie wilgotności powietrza do 100%. Skutek, to standardowa reakcja fizjologiczna.

Aby dodatkowo zapobiec pleśnieniu, można rozwiązywać i opuszczać worek raz dziennie na godzinę, ale w okresie dwóch tygodni i tak żadne pleśnienie nie nastąpi, szczególnie przy codziennym spryskiwaniu i przez to spływaniu wody po roślinie. W podobny sposób ratuje się dość standardowo wiele innych roślin i nie jest to żadna wiedza tajemna.

_________________
Nie wierz jednemu mojemu słowu - torturuję drzewa w imię Bonsai dopiero od 2018 roku!


Ostatnio zmieniony 11 mar 2020, 18:43 przez jerzyjerzy, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
Support forum by phpBB3 Assistant
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.dobre-ziola.pl/slowniczek.html http://www.youtube.com/watch?v=Alg05Lv2UCs phpbb3 style

Powered by phpBB Social Network 0.6.0 Kamahl & Culprit © 2010, 2011

phpBB SEO