Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 176 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
 

Re: Żarty żartami;-)
Autor Wiadomość

PostZamieszczono: 15 mar 2010, 17:57 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 29 sie 2006, 21:31
Posty: 3302
Lokalizacja: Krzyżowice k.Pawłowic - śląskie
Imię i nazwisko: Bolesław Wujczyk
zagadka
2+2x2=???

_________________
Pozdrawiam - Bolesław Wujczyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 15 mar 2010, 19:06 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
:shock: 6 :D

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 15 mar 2010, 19:30 
Offline

Rejestracja: 07 kwie 2007, 12:49
Posty: 130
Lokalizacja: Siemianowice
Imię i nazwisko: Damian Skiba
6

_________________
Damian Skiba
http://damianskiba.jimdo.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 15 mar 2010, 21:20 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 29 sie 2006, 21:31
Posty: 3302
Lokalizacja: Krzyżowice k.Pawłowic - śląskie
Imię i nazwisko: Bolesław Wujczyk
ponad 70% odpowiedzi brzmi 8 ale prawidłowy wynik to 6.

_________________
Pozdrawiam - Bolesław Wujczyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 16 mar 2010, 22:39 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 06 gru 2006, 21:32
Posty: 100
Lokalizacja: Opolskie
Imię i nazwisko: Jacek Krzywniak
ヤツェク
Chuck Norris ostatnio odprawiał urodziny. Zrobił o tak szybko, że... urodziny się nawet nie zorientowały

_________________
http://www.zlotarybkadziergowice.pl/
z poważaniem Jacek Krzywniak


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 18 mar 2010, 07:07 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont.
Jak nie pierdyknęło!!!
Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja pierniczę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 19 mar 2010, 17:00 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Kowalscy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba...
Ubrali się odświętnie w garnitur i niedzielną garsonkę, ustawili się po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia:
- "Tristan i Izolda". Dwa poproszę...
Kowalski jest następny:
- Zygmunt i Regina. Dla nas też dwa.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 20 mar 2010, 17:11 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Do Urzędu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mówi:
- Chciałbym zmienić swoje nazwisko...
- Jak się pan nazywa?
- Waleczny Orzeł Spadający z Nieba na Wrogów i Uderzający Ich Znienacka.
- A jak chce się pan nazywać?
- Jebudu !

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 21 mar 2010, 11:14 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Złapał Ukrainiec w stepie zająca i przyniósł go do domu. Śnieg stepowy z butów otrzepał, tułup barani zdjął i w te słowa do żony prawi:
-Wasilisa, zrób że tego zająca na maśle.
-Stiepan, ale masła nie ma.
-No to zrób go na smalcu
- Ale smalcu też nie ma
- No to zrób go bez niczego, po prostu na gazie - znalazł rozwiązanie mocno już poirytowany gospodarz.
- Stiopka, gazu też nie ma, już ze dwa lata będzie jak rury puste.
Na to gospodarz wściekł się i zająca przez otwarte drzwi w rozległy step cisnął. A ten jeszcze lecąc gromko wołał:
- Niech żyje Wolna Ukraina !!!!!

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 25 mar 2010, 09:57 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 29 sie 2006, 21:31
Posty: 3302
Lokalizacja: Krzyżowice k.Pawłowic - śląskie
Imię i nazwisko: Bolesław Wujczyk
Co zrobic widzac tonacego poborce podatkowego??
Nie wiesz??
Bardzo dobrze!!

Co oznacza poborca podatkowy zasypany do szyi w ziemi??
Za mało ziemi.

_________________
Pozdrawiam - Bolesław Wujczyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 25 mar 2010, 15:33 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Do synagogi przychodzi kontroler z urzędu skarbowego. Kontrolujący przepytuje
rabina co robią z niedopalonymi świecami
-zbieramy do woreczka i wysyłamy do producenta świec a on nam za to przysyła dużą nową świecę,
- a co robicie z okruszkami chleba ,którym karmicie wiernych,
- zbieramy do jednego woreczka i wysyłamy do piekarza a on nam odsyła duży bochen,
-a co robicie z tymi odciętymi napletkami,
- również zbieramy do jednego woreczka i wysyłamy do pana Boga a on mam za to
przysyła takiego wielkiego *członka* na kontrolę.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 25 mar 2010, 20:22 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 30 sie 2006, 10:46
Posty: 1063
Lokalizacja: Dzierżoniów
Bóg, patrząc na grzeszną Ziemię, zauważył zły stosunek społeczeństwa do lekarzy. Chcąc podnieść reputację całego personelu medycznego, zszedł był na Ziemię i zatrudnił się jako lekarz w przychodni rejonowej. Pierwszy dzień pracy, siedzi w izbie przyjęć, przywożą mu sparaliżowanego chorego (20 lat na wózku inwalidzkim). Bóg wstaje, kładzie choremu na głowę swoje dłonie i mówi:
- Wstań i idź!
Chory wstaje, wychodzi na korytarz. Na korytarzu tłum
oczekujących, wszyscy pytają:
- No i jak nowy doktor?
- Doktor jaki doktor, k*rwa nawet ciśnienia nie zmierzył...

_________________
Grzesiek Wołek
http://wog-bonsai.blogspot.com/
https://www.facebook.com/wog.foto


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 25 mar 2010, 22:17 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 03 wrz 2006, 11:30
Posty: 180
Lokalizacja: Sosnowiec
Imię i nazwisko: R. B.
Był sobie polak ,rusek i niemiec. Złapał ich diabeł, zamknął każdego w metalowym kontenerze w środku nic tylko sześć ścian z blachy. Dał każdemu dwie stalowe kule i kazał w dobę wymyślić jakieś nie codzienne sztuczki, to ich wypuści.

Po dobie przychodzi do ruska, ten żongluje nogami, słabe powiedział...

Idzie do niemca ten ustawił jedną kulę na środku, drugą tak rzucił, że odbiła się od wszystkich ścian i zatrzymała się przy pierwszej. Całkiem nieźle powiedział ale i tak za mało...

Idzie do polaka, a ten jedną kulę zepsuł a drugą zgubił....

_________________
pozdrawiam RB


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 27 mar 2010, 13:53 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Pewnego dnia, podczas mszy nagle pojawia się znienacka Szatan, patrzy wielkimi ślepiami po ludziach i uśmiecha się szyderczo i, siada na ołtarzu. Ludzie w nogi,
uciekają z kościoła, i tylko jeden staruszek się nie rusza i patrzy na Bestie. Wreszcie Szatan podchodzi do niego i pyta:
- Czy nie wiesz kim jestem?
- Oczywiście, ze wiem.
- I nie boisz się mnie?
- Ani trochę. - Szatan lekko się zdziwił.
- Mnie się wszyscy boja, a ty nie? Dlaczego się nie boisz?
- Jestem żonaty z twoja siostra od 48 lat.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 29 mar 2010, 12:58 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
KOCHANA MAMA

Nauczyła mnie oczekiwania...
"Poczekaj tylko, aż ojciec wróci!"
Nauczyła mnie otrzymywania...
"Dostaniesz, jak tylko wrócimy do domu!"
Nauczyła mnie podejmowania wyzwań...
"Co ty sobie myślisz? Odpowiedz, jak cię pytam! Nie odszczekuj się!"
Nauczyła mnie logiki...
"Jak spadniesz z tej huśtawki i skręcisz sobie kark, to nie pojedziesz ze mną do miasta."
Nauczyła mnie indywidualizmu...
"Gdyby wszyscy skakali z mostu, to ty też byś skoczył?"
Nauczyła mnie zasad zdrowego odżywiania...
"JEDZ!"
Nauczyła mnie, jak wykształcić sobie zainteresowania...
"Tylko nudni ludzie się nudzą."
Nauczyła mnie, jak SZYBKO wykształcić sobie zainteresowania...
"Nudzisz się? Zaraz ci znajdę zajęcie!"
Nauczyła mnie, jak wybrać właściwego partnera na resztę życia...
"Tego kwiatu to pół światu."
Nauczyła mnie miłości do rodzeństwa...
"Jak zaraz nie przestaniecie się kłócić, to każę wam się pocałować!"
Odkryła przede mną tajemnicę mojego istnienia...
"Ja cię wydałam na ten świat i ja mogę pomóc ci się z nim rozstać!"
Nauczyła mnie doceniać dobrze wykonaną pracę...
"Jeśli zamierzacie się pozabijać, zróbcie to na zewnątrz - przed chwilą skończyłam sprzątać!"
Nauczyła mnie religii...
"Lepiej się módl, żeby na dywanie nie było śladu"
Nauczyła mnie podróży w czasie...
"Jeśli się nie wyprostujesz, strzelę cię tak, że się znajdziesz w przyszłym tygodniu!"
Nauczyła mnie logiki...
"Dlaczego? Bo ja tak powiedziałam!"
Nauczyła mnie przewidywania...
"Tylko załóż czystą bieliznę, na wypadek gdybyś miał wypadek"
Nauczyła mnie ironii...
"Śmiej się, a zaraz ci dam powód do płaczu!"
Nauczyła mnie tajemniczego zjawiska osmozy...
"Zamknij się i jedz kolację!"
Nauczyła mnie wiele o wytrzymałości...
"Będziesz tu siedział, póki nie zjesz tego szpinaku!"
Uczyła mnie meteorologii...
"Wygląda, jakby tornado przeszło przez twój pokój"
Nauczyła mnie o zagadnieniach fizyki...
"Gdybym krzyczała, że spada na ciebie meteor, czy byś raczył mnie wysłuchać?"
Nauczyła mnie hipokryzji...
"Powtarzałam ci milion razy - nie wyolbrzymiaj!"
Nauczyła mnie o kręgu życia...
"Wydałam cię na ten świat, to mogę i na tamten!"
Nauczyła mnie modyfikacji zachowań...
"Przestań zachowywać się jak twój ojciec!"
Nauczyła mnie zazdrości...
"Są miliony dzieci, które mają mniej szczęścia i nie mają takich wspaniałych rodziców jak ty!"
Nauczyła mnie cierpliwości
"Tylko poczekaj, aż wrócimy do domu!"
Nauczyła mnie medycyny...
"Jeśli nie przestaniesz robić zeza, to zobaczysz, że Ci tak zostanie"
Nauczyła mnie myśleć przyszłościowo...
"Jeśli nie zaliczysz tej klasówki z polskiego, to nigdy nie dostaniesz dobrej pracy"
Nauczyła mnie empatii...
"Załóż sweter - dobrze wiem, kiedy jest Ci zimno"
Nauczyła mnie czarnego humoru...
"Jeśli kosiarka obetnie Ci stopy, to nie przychodź z tym do mnie..."
Nauczyła mnie otrzymywania...
"Oj, zobaczysz, że dostaniesz!"
Nauczyła mnie dorastania...
"Jedz warzywa, bo nigdy nie urośniesz!"
Nauczyła mnie genetyki...
"Jesteś zupełnie jak Twój ojciec..."
Nauczyła mnie moich korzeni...
"Czy Tobie się zdaje, że urodziłeś się w stodole?!"
Nauczyła mnie doświadczenia...
"Zrozumiesz jak będziesz mieć moje lata. A teraz rób to!"
Nauczyła mnie sprawiedliwości...
"Kiedyś też będziesz mieć dzieci i mam nadzieję, że będą takie jak ty!"

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 29 mar 2010, 18:54 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 30 sie 2006, 10:46
Posty: 1063
Lokalizacja: Dzierżoniów
Informatyk kochał się z kobietą i ona nagle dostała ataku padaczki. Złapał więc za telefon i dzwoni na pogotowie. Przyjmująca zgłoszenie pyta:
- Co się stało tej kobiecie?
- Nie wiem, ale tak jakby jej się ORGAZM ZAWIESIŁ!

_________________
Grzesiek Wołek
http://wog-bonsai.blogspot.com/
https://www.facebook.com/wog.foto


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 29 mar 2010, 20:42 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 03 wrz 2006, 11:30
Posty: 180
Lokalizacja: Sosnowiec
Imię i nazwisko: R. B.
Autentyczna anegdota:

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA, zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób, w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić czy w poczcie są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona, Temat: Jestem już na miejscu. Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz maja tu komputery i można wysyłać maile do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa jak moja.
P.S. Tu na dole jest naprawdę gorąco.

_________________
pozdrawiam RB


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 29 mar 2010, 21:13 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 30 sie 2006, 10:46
Posty: 1063
Lokalizacja: Dzierżoniów
Tym chata bogata, co ukradnie tata.

_________________
Grzesiek Wołek
http://wog-bonsai.blogspot.com/
https://www.facebook.com/wog.foto


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 30 mar 2010, 15:33 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Typowy maczo poślubił niebrzydką kobietę. Tuż po ślubie postanowił wyłożyć jej zasady ich związku:
- Po pierwsze - wracam do domu, o której mi się podoba.
- Po drugie - żadnego ględzenia z tego powodu.
- Po trzecie - na stole ma czekać duży obiad, chyba, że powiem inaczej.
- Po czwarte - będę się spotykał ze starymi kumplami, popijał z nimi, grał w karty, jeździł na ryby i na polowania, i nie masz z tego powodu robić mi wyrzutów. Jakieś uwagi?
- Nie, nie! Wszystko ok! Zrozum tylko, że w tym domu zawsze o siódmej wieczorem będzie stosunek płciowy. I to niezależnie, czy tu będziesz czy nie.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 30 mar 2010, 15:37 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 29 sie 2006, 21:31
Posty: 3302
Lokalizacja: Krzyżowice k.Pawłowic - śląskie
Imię i nazwisko: Bolesław Wujczyk
Blondynka po badaniu wraca do gabinetu i pyta:
-Jak to pan nazwał, to na co jestem chora?? Tak smiesznie żaba, ryba??
Lekarz po chwili wachania:
-Rak proszę pani. Rak.

_________________
Pozdrawiam - Bolesław Wujczyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 31 mar 2010, 13:13 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Na wyspę gdzie mieszkają sami Murzyni przyjeżdża biały misjonarz.
Po 2 latach w wiosce rodzi się białe dziecko.
A że w ich prawie cudzołóstwo było karane śmiercią, wódz poszedł do misjonarz na poważną rozmowę.
- No, jesteś tu jedynym białym człowiekiem, więc wszyscy podejrzewają Ciebie.
Misjonarz na to:
- Spójrz, w przyrodzie zdarzają się takie przypadki, że czarne+czarne=białe.
I na odwrót, jak np. jedyna czarna owca w Twoim stadzie, wszystkie są białe oprócz niej..
na to zmieszany wódz odpowiada:
- Dobra, zapomnę o tej sprawie z dzieckiem, a Ty nikomu nic nie mów o owcy.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 04 kwie 2010, 01:16 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 03 wrz 2006, 11:30
Posty: 180
Lokalizacja: Sosnowiec
Imię i nazwisko: R. B.
...człowiek wszystko zniesie...oprócz jajka...

_________________
pozdrawiam RB


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 05 kwie 2010, 17:48 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic...

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 10 kwie 2010, 07:58 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 30 sie 2006, 10:46
Posty: 1063
Lokalizacja: Dzierżoniów
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw, który ewidentnie łączy oko z dupą. Dowodem na to był przeprowadzony eksperyment:
Pacjenta najpierw ukłuto igłą w dupe i natychmiast w oku pojawiła się łza.
Następnie tą samą igłę wbili mu w oko, a pacjent natychmiast się zesrał.

_________________
Grzesiek Wołek
http://wog-bonsai.blogspot.com/
https://www.facebook.com/wog.foto


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 22 kwie 2010, 13:17 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Była 4. 30 gdy Gonzo odpalił swego wiernego konia, przetarł lampy, poprawił w kabinie świecącego michelina pieszczotliwie go strzelając w czoło, wrzucił bieg... i poszły konie po betonie.
Nie ma już odwrotu..
Jean Pierre francuski policjant patrolujący autostrady był jakiś podenerwowany już od 4. 30 rano. Nie spał. wiercił się. Czuł niepokój...
Gonzo zapinał biegi rozpędzając jelonka do granic możliwości - silnik jęczał sympatycznie, skrzynia wołała o pomstę do nieba, michelin się kulił na desce i jakby mógł to by się zes. rał ze strachu... no ale nie mógł to się tylko kulił.
Do granicy PL-D dotarli po 2 dniach walki.
Niemcy jak zobaczyli jelonka myśleli że cofnęli się w czasie - podobno jak mówił kumpel który jechał tam 3 dni później dwóch z nich stało jeszcze z całkiem wyschniętymi gębofonami... nie potrafili ich już zamknąć. Nie będą już nigdy tak miłymi gestapowcami jakimi byli.
Jelonek łapał oddech na ałtobanie. Michelinowi odechciało się sra. ć a Gonzo bał się że bez dziur i trzęsawki zaśnie za szybko a jelonek mu zgłupieje.
Darli prawym pasem do przodu pożerając km. Klepsydra nazywana Tacho pomału się kończyła.. a wiec czas na postój..
Zaparkowali na grzędzie wśród elity transportu... same scanie, many, volva...
Gonzo rozstawił kuchnie gazową co ja wziął z domu (czteropalnikowa z piekarnikiem) podłączył butle i pichci.
Ludzie się zbierają... patrzą... i doszli do wniosku że to jakiś film wojenny kręcą albo jakaś kamera ukryta. Pobiegli więc się przebrać w najlepsze ciuchu i zarzucić pomadę na kudełki.
Gonzo zjadł bigos co go sobie przygotował na parkingu - lekko przedłużył pauzę, ale niewiele - i dalej w trasę.
Jean Pierre już o 10 rano miał sracz. kę... a nic nie jadł jeszcze. Czuł jakby... kapustę?
Nieee... na pewno mu się wydawało.. przecież nie jada kapusty.
Czuł jakiś niepokój...
Jelonek leciał z góry juz 2 km , budziki pozamykane na 90 km/h ... szybka decyzja czy zmienić pas na lewy... wyprzedzać? Wyprzedzał... wyprzedzał... wyprzedzał... aż do końca góry.
Potem szybki remoncik.
Nieduży.
Nie takie remonciki się robiło na drodze.
Jean Pierre miał zamiast zwieraczy jakiś syfon... to NERWY... ale skąd???
Gonzo już pędził w stronę francuskiej granicy.
Znów pauza. Tym razem bigosik na zimno. Znów gapie. Znów fani myślący że kręcą film i to coś co tutaj stoi to właśnie wyjechało na moment z muzeum i ż eto musi być jakaś podpucha albo żart.
Po bigosie był mały remoncik i dętka.
Cały parking ludzi i wszyscy przyszli zobaczyć jak się to robi. Było 4 wulkanizatorów... ale oni bez maszyny, na parkingu to co najwyżej umieją przebić dętkę. Ale żeby naprawić? McGiver?
Były zdjęcia z jelonkiem.
Jak odjeżdżał wszystkie kobiety płakały.
Dwie wpadły w histerię - jedna otworzyła sobie żyły, a druga poprzysięgła ze albo Gonzo w jelonku albo żaden inny. Klasztor.
Jelonek mknął w stronę granicy D - F.
Jean Pierre miał skurcze brzucha i juz 6 raz stawał na poboczu i wylatywał w krzaczory ze ściśniętymi pośladkami.. co jest??? myślał. Od 3 dni nic nie jem a s. ram na wiadra. Lekarz powiedział ze to nerwy, ale przed czym??
Gonzo dał prztyczka michelinowi. Co się bujasz michelin? zagaił przyjacielsko.
Jean Pierra gryzła ściółka w du. pe.
Jelonek ryczał wydechem.
Jean Pierre nie miał już Reginy. Igliwiem się nie da...
Gonzo zgłośnił Kaję Paschalską.
Jechał...
Tymczasem właściciel firmy przewozowej - Kermit, która wysłała Gonza jelonkiem do F był bardzo zdenerwowany. Nie miał żadnych informacji od Gonza. MUSIAŁ wiedzieć co się dzieje bo jeszcze przegra zakład...
"Ty, a może się założymy że twoja najnowsza Scania nie dotrze na KAzachstan?" podpuszczał kumpel Kermita.
" A może puszcze jelonka do czech, co? przebijał Kermit
"Do czech? hehehe"
"dobra do Niemiec" postawił się Kermit
"Ale do Francji nie dasz rady, spękasz Kermit!"
"Co?? JA spękam?! JA nigdy nie pękam!! Jelcz poleci do Francji! I jeszcze wypakuję go fajkami! I jeszcze pojedzie Gonzo!"
"Jezuuu... Kermit, nie przesadzaj... już wiem ze masz jaja... fajki to pół biedy... ale Gonzo??? Przecież on nie ma prawa jazdy!" wystraszył się kumpel
"Właśnie dlatego!" Kermit jak coś powiedział to powiedział. Z tego był znany..
Gonzo beknął... oho... ktoś mnie wspomina - pomyślał. Jakie to miłe.
Za pół godziny granica...
Jean Pierre nie miał już czym sra. ć. Nerwy go zżerały. Nie poznawał siebie...
Jelonek ciągnął ostro pod górę. Na jedynce. Gonzo się odprężył - i tak do końca góry nic nie zrobi.. w lustra nie ma co patrzeć bo tam dym jak po Hiroshimie. Euro 7 ostro przerabiało szkodliwe substancje na z pewnością przyjazne dla środowiska. Tylko czarno jak po pożarze fabryki gumy...
Granica.
Jean Pierre zemdlał.
Gonzo zajarał blanta. Musze się odprężyć... dobre zioło zabucham i wjeżdżam.
Kermit pił z nerwów.
Kumpel Kermita dał na mszę.
Michelin się gibał na desce.
Wjeżdżają.
Francuski posterunek wygasił światła. Jak za okupacji...
Strażnik wyszedł.. zobaczył jelonka... wrócił się.. wyszli we trzech. Podeszli do Jelcza trzymając się za ręce - odważni jak to Francuzi - popatrzyli w górę.
Michelin!!
Francuskie uśmiechy rozjaśniły francuskie twarze.
Gonzo wyjął dokumenty i podał im. Trochę się denerwował czy prawo jazdy które sobie wydrukował w domu na drukarce atramentowej przejdzie kontrole... no i certyfikat EURO 7. Sam wymyślił druk. Był dumny.
Francuzi udają że czytają - kłuje ich tłusty napis EURO 7.
Jean Pierre wymiotuje.
Kermit zakąsza śledzikiem.
Kolega Kermita biczuje plecy łańcuchem z poczucia winy.
Gonzo zapala następnego blanta.
Zaciąga się.
Francuz patrzy... i kiwa żeby mu dać macha.
Zaciąga się.
Podaje dalej. Francuzi buchają i uśmiechają się.
Gonzo się uśmiecha.
Michelin się giba na desce.
Jest zaje. biście. O to chodzi.. o to chodzi... luzik.
Francuzi śmieją się i kiwają - wjeżdżaj...
Gonzo wbija bieg... jelonek rusza.
Dym wydobywający się z rury pod obciążeniem silnika zabija dwóch francuzów. Trzeci na zawsze pozostanie głuchoniemy..
Wjechał
Jelonek zdobył Francję! Kur. wa!
Gonzo się śmieje.
Jean Pierre wydaje ostatniego bąka i umiera.
Jelcz dotarł do Francji. Udało się.
Gonzo zajechał na najbliższy parking.
Bigosu już nie ma.
Znów gapie i fani. Francuzki robią tak językiem do Gonza... jakoś tak dziwnie... jakby coś lizały. Gozno myśli że to jakaś tutejsza forma powitania to też wywala jęzor i trzepocze.
Francuzki mdleją.
Gonzo wziął z kabiny nóż i małego wypchanego chomika i ruszył z parkingu w stronę lasu.
Znalazł błoto i wypaćkał sobie twarz i ręce.
Zaczyna się polowanie...
Dwie godziny się kręcił po lesie szukając zwierzyny. Znalazł francuską kunę leśną drzewną. Zastygł...
Kuna żre żołędzie i nie wie co ją spotka... jeszcze..
Gonzo się przyczaił jak wąż w pomidorach..
Kuna żuje.
Michelin się przestał gibać.
Gonzo powoli wyciąga wypchanego chomika ze swojej myśliwskiej torby... powoli...
Kunie się odbija... Kur. wa - myśli kuna.
Gonzo powoli się podnosi.
Kuna kątem oka go dostrzega... włos się jej jeży na klacie (francuskim kunom leśnym drzewnym zawsze się jeży włos na klacie w przeciwieństwie do kun właściwych - im na grzbiecie)
Kuna zastyga
Gonzo nagle jednym szybkim ruchem jak miecz samuraja podnosi chomika i krzyczy "puuu!!!" - zawsze jak się poluje z chomikiem na francuską kunę leśną drzewną należy krzyknąć "puuu!!!"
Kuna mdleje.
Gozno spokojnie podchodzi i pukając ją kijem w główkę gasi ją do końca.
Dla pewności żeni jej kozika pod żebro i podrzyna gardło.
Nie będąc jeszcze pewnym czy francuska kuna leśna drzewna na 100% już odeszła, zatyka jej palcami nozdrza na 5 min.
Potem zabiera kunę na barana i wraca.
Tłum szaleje.
Francuzki już 7 razy miały orgazm, a teraz mają następny.
Gonzo wyciąga kuchenkę czteropalnikową i opala kunę nad gazem. Przyżadza ją szybko w żołędziach co je znalazł w żołądku kuny... i zaprasza 3 Francuzki na obiad.
Wszystkie mdleją.
Gonzo pochłania kunę a Francuzki wstają i mówią że chcą zawsze być z Gonzem i jego wiernym jelonkiem i móc pyrkać michelina żeby się gibał i w ogóle...
Gonzo się zgadza.
Francuzki mdleją.
Tłum szaleje.
Gonzo rusza z trzema francuskimi nimfomankami które juz się ocknęły.
Kierunek Paryż...
Kermit dowiedział się z wiadomości co się dzieje i pije ale teraz już z radości.
Jelonek dogina na Paryż.
Jest booosssssssko!
Remoncik... kur. wa! Jelonek musiał w tej chwili...
Ale przyzwyczajany Gonzo nie załamuje rąk - wyciąga Małego Naprawiacza Jelczy w Trasie - MNJWT i zabiera się do działania.
Francuzki są narajane blantami, na Gonza, a nawet na michelina.
Gonzo uporał się z tą drobną usterką w 16 godzin i już są gotowi gnać dalej...
Gonzo postanowił przez Paryżem zdrzemnąć się troszkę. Zawinął na parking. Francuzki ciągle to samo wywijają językami...
Michelin już się świeci cały.
Gonzo też.
A im mało.
Gonzo mówi - "a teraz idę spać. a wy będziecie cicho i dość lizania, jasne?"
łi łi
Gonzo walnął się na wyrko... zamknął oczy... spokój...
... cisza...
śni mu się jakiś francuski policjant z rozwolnieniem...
głupi sen...
sra i sra... co jest? nigdy mu się nie śnił srający francuski policjant!
sra na mokro.. bryzga... Gonzo czuje ze też jest mokry...
... wilgotno wszędzie, ...
.. a ten sra...
Gonzo otwiera 1 oko - policjant już nie sra, ale dalej wilgotno...
*. a
3 francuski znowu go liżą... o ja pier. dole!
w sumie fajnie...
ale ile można...
w sumie można...
Gonzo zamyka oko i udaje ze spi.. nie będzie przeszkadzał...
jest bossssko...
Rano przyrządza resztę kuny i... Paryż!
Gonzo odpala maszynę, francuski coś szwargoczą i się jak zwykle liżą, michelin zaczyna się gibać, Wiraż nadaje Kaję Paschalską, proporce się kołyszą...
... i du. pa...
.. dętka..
Francuzki przechodzą do konkretów a Gonzo bierze Małego Wulkanizatora i też bierze się za konkrety.
Ruszają.
Paryż
Gonzo po 8 godzinach kluczenia , 2 dętkach i 17 hamburgerach podjechał pod bramę gdzie miał oddać towar.
Podjeżdża do budki wartownika... podobny do tego ze snu co s**ł...
"Otwieraj kmiocie bo mam towar a nie mam czasu!" - huknął Gonzo, a francuski zrobiły po 3 młynki językami.
Strażnik popatrzył i pojawił sie strach w jego oczach - pobiegł podnieść szlaban.
Jelonek wjeżdża a strażnik z telefon i do prezesa - "szefie jakiś ostry herbatnik przyjechał, fura dla prawdziwego twardziela , 3 nimfomanki i michelin!"
"to on.. " szepnął szef i zbladł...
Gonzo postawił jelonka, klepnął michelina a potem każda Francuzkę i poszedł zanieść papiery.
Przyszli kolesie rozładować towar.
Uklęknęli jak zobaczyli jelonka...
Otworzyli naczepę.
Gonzo uklęknął.
CAŁA NACZEPA FAJEK!
PO DACH!
A on skręca blanty...
Zaczęli rozładowywać a Gonzo poszedł do kibla... rozwolnienie po tym co zobaczył na naczepie przyszło jak tajfun.
Megatajfun.
Michelin jakby mógł też by się zes**ł ale nie może..
Francuzki znów jarają i się liżą..
Skończył się zapas Reginy.
Czas wracać do kraju..
Gonzo załatwił papierki, naprawił dętkę klepnął michelina i w drogę z powrotem.
W tym magazynie do dziś są zdjęcia jelonka z michelinem i Gonzem... i z Francuzkami.
Do dziś nie wierzą..
Wartownik do dziś powtarza to jak go opier. dolił Gonzo. Jest gwiazdą każdego przyjęcia.
Nikt mu nie wierzy.
Tymczasem Gonzo popędzał konie na wschód.
Kermit liczył kasę co ją wygrał w zakładzie z kumplem.
Kumpel się powiesił na łańcuchu do biczowania.
Francuzki... no co mogą robić?
Michelin się giba.
Wracają.
Na pusto jelonek pod górę idzie na dwójce.
NA DWÓJCE!
Szaleńsssstwo.
Dymu jest 5 razy więcej ale jak idzie! Na dwójce!
Francuzki tak się podnieciły tą informacją że jedna się od lizania odwodniła.
Michelinowi aż się zakręciło od gibania.
NA DWÓJCE!
Jak Gonzo powie to na bazie... nikt mu nie uwierzy.
Gonzo zawija na parking szybko. Raz, że trzeba coś zjeść a dwa ratować Francuzkę która się od lizania odwodniła. Szybko ją wywleka na asfalt, poi wodą i robi usta usta. Pozostałe Francuzki znów się podjarały.
Michgein się giba z radości.
Gonzo robi usta usta, a potem opiera ręce na klatkę Francuzki i chce zacząć masaż serca... coś nie gra...
ku. rwa
ona ma włosy na klacie!
Gonzo sprawdza niżej - pyton.
o ja pierd. ole
to facet!
Michelin zastyga bez ruchu
Dwie Francuzki przestają się lizać.
Gonzo wstaje, podchodzi do nich i sprawdza czy to faceci czy kobiety.
Kobiety.
Fajnie...
Znów się podjarały..
Michelin w szoku dalej nieruchomy.
Gozno wyciąga zupki chińskie, dodaje tyrolską i już są kotlety schabowe. Francuzki się zajadają, a Gonzo kombinuje co zrobić z ciałem.
Na parking wjeżdża czarne BMW, wysiada 4 kolesi i zapala fajki. Gonzo skręca blanta i podchodzi do nich.
Francuzki miękną w kolanach..
Michelin sie poci..
Gozno idzie..
Kolesie patrzą i zaciągają dym w płuca.
haj - mówi Gonzo
hałarju - kolesie
aj mam łan body ludzkie na sold - gonzo
ooo - miłe zdziwienie kolesi
jes jes - gonzo podaje blanta
wifil kostet to body - kolesie z zainteresowaniem
trochu staff oraz ten tałsend w keszu drahmy - rzuca Gonzo i wali uśmiech
w parjatku - kolesie są zachwyceni
Gonzo inkasuje należność, kolesie biorą faceta Francuzkę, który zdarzył się ocknąć i obiecują mu zabawę. Francuz nieświadomy, nie znając rosyjskiego uśmiecha się...
Będzie bossssko
Gonzo pakuje harem i odpala jelonka.
Ku. rwa
Dętka..
Już się łatki kończą.
Mały Wulkanizator znów w akcji...
Spocony Gonzo wskakuje do wyklimatyzowanej kabiny z wylizanymi Francuzkami i wygibanym michelinem i odpala jelonka. Czas się już wypełnił - dość pier. dół, czeka droga.
Poszczególne biegi wchodzą niemal gładko... niemal wchodzą...
... no dobra...
.. trzeba przyj. ebać ze 100 niutonów żeby weszły... ale jest git
proporce się huśtają..
Kaja wykrzykuje z Wiraża że "Chinka cziki cziku linka" to jej największa przyjaciółka
Francuzki jarają zioło i coś gadają...
Gonzo się uśmiecha...
Jelonek drze na wschód
Gonzo postanawia nie zwalniać na granicy F-D jak nikt nie będzie się patrzył..
Michelin nadal przeżywa że tamta Francuzka to był jednak francuz...
Gonzo też przeżywa i się zastanawia czy ja/jego przeleciał czy nie... jednej nie przeleciał... chyba jej/jego... a może... raz był stosunek płciowy analny... nie pamiętam, nie pamiętam -myśli Gonzo- za dużo jaram... a z resztą... michelin nie umie mówić a Francuzki komu mają opowiedzieć? -pociesza się Gonzo...
Jelonek pochłania km
Granica...
Nikogo nie ma...
Walimy na chama
Nikogo nie ma..
Nikogo...
Przelatują granicę...
Niemcy
Gonzo oddycha z ulgą
Michelin się chyba gibnął... może wróci do siebie
Nagle wyskakuje z krzaczorów jakiś koleś w czapce i macha lizakiem
Ku. rwa!!
Gonzo staje na pe**ale hamulca!
Jelonek jedzie...
Zanim tarcie okładzin zrobiło swoje minął z 5 słupków po 100 m każdy..
Jelonek ma dobre hamulce... jak na Jelcza i lata '70 te..
Z tyłu dyskoteka... niebiesko
Gonzo wysiada i patrzy..
BAG
Bundes Autobahn Gestapo
O boże...
Z pewnością ich dziadkowie służyli na wieżyczkach wartowniczych..
Gonzo postanawia pokazać kto wygrał pod Grunwaldem..
Guten Tag - gestapowiec
Dzień dobry - twardy Gonzo
Dzień dobry - gestapowiec
Jezuu, on mówi po polsku - Gonzowi szczęka odbija się od śródstopia..
Jestem polakiem - uśmiecha się polski gestapowiec - proszę o dokumenty.
Gonzo wyciąga papiery, certyfikat EURO 7 itd i podaje. Dwóch pozostałych Niemców coś sobie pokazuje na jelonku.
Strasznie długo pan hamował.
Wystraszył mnie pan i chciałem uciec.. mój dziadek był powstańcem, mam taki tik że jak widzę niemiecki mundur to wieje - Gonzo wali głupa.
Rozumiem. Wie pan że EURO 7 nie ma? - pyta z zaskoczenia inspektor
W Polsce już jest - mamy tyle mocznika i nawozu że już mamy, dawno pana w kraju nie było. Teraz Jelcz produkuje najbardziej zaawansowane technologicznie ciężarówki - tylko specjalnie i dla kamuflażu tak wyglądają.
??? Dlaczego specjalnie???
Wie pan... UE daje kasę, a przecież nie da jak Niemcy będą zamykać własne fabryki i kupować polskie ciężarówki... a tak... rozumie pan - Gonzo galopuje w rozmowie
Polski Niemiec patrzy i nie wie czy kazać go aresztować czy się śmiać... a może to prawda...
Napina twarz myśleniem...
.. postanawia...
wezmę go na najbliższy serwis jelcza i sprawdzę - myśli błyskotliwy polski Niemiec.
Gonzo odpala blanta... zaciąga się - Chcesz? - mówi do inspektora
Ja?? No coś ty... coś pan... ja nie mogę - denerwuje się
Albo daj...
Po chwili blant krąży wśród inspektorów... po jeszcze jednej chwili są śmichy chichy i wymiana nr telefonów... po 4 machu pada propozycja czy nie odeskortować jelonka do granicy..
Miałem cię skierować na najbliższy serwis - mówi polski inspektor klepiąc Gonza po plecach
Gdzie? W Niemczech? - Gonzo uśmiecha się pobłażliwie..
O ku. rwa - myśli inspektor - faktycznie...
Niemcy kończą palić i bawią się czapką jednego z nich i śmieją jak niemieckie dzieci..
Gonzo odpala maszynę
Michelin zaczął się gibać... wrócił do siebie
Francuzki zakochały się jeszcze mocniej..
Znów jadą...
Du. pa blada
Dętka
Mały Wulkanizator... rachu ciachu. . dwie godziny i gotowe
Niemcy palą i uśmiechają się przyjacielsko..
Ruszają
Niemcy machają na pożegnanie i ślą całusy
Gonzo patrzy na gadżety które podarowali mu ci mili panowie z BAG – 4 bezrękawniki , 2 czapki z daszkiem , 3 lizaki, neonówka, kartonik naklejek, laptop do obsługi programów BAG i czytnik tarczek i jedna bluza mundurowa inspektora BAG… bardzo sympatyczni kolesie
Muza dudni, zimny łokieć…na pusto to bajka…
Jednak te gładkie drogi nie służą jelonkowi – nie został stworzony do takich prostych nawierzchni
Ku. rwa!
Remoncik…
O ja pier. dole..
Po 6 godzinach co zleciały jak z bicza strzelił znów jadą…
Przygoda się kończy…
Na granicy znów tłum i szczęśliwy Kermit, płacząc i łkając radośnie rzuca się w ramiona Gonza
Ni.. ni…nigdyyy…wię.. ceeejjjj!! – szlocha – Gon…zo… nigdy wię…ceeeejjjj!
Gnozo wie że dokonał niemożliwego.
Ekipa z Orlen Team klaszcze i płacze.
Hołowczyc już wie że za rok nie wystartuje w Paryż Dakar.
Ekipa Orlenu za to wie kto wystartuje… Gnozo też już wie…. widzi to w ich oczach…
Michelin giba się jak szalony
Francuzki zemdlały
TVN24 kręci na żywo
Wiadomo kogo zaproszą do następnej edycji Tańca z Gwiazdami…
Euro 2012 ma już swoja maskotkę… - Jelonek…
Kermit trochę żałuje… ale kto mógł przypuszczać..
…. W niemieckiej TV pokazują film nagrany przez jakiegoś kierowcę, jak naćpani funkcjonariusze BAG puszczają Jelcza i jeszcze dają mu prezenty i machają…
wybucha afera…
Kanclerz A. Merkel podaje się do dymisji.. są zwolnienia w BAG i poważne zmiany proceduralne…
Gonzo odpala fajkę i uśmiecha się…
…Dokonał niemożliwego…

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 01 maja 2010, 20:27 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 06 gru 2006, 21:32
Posty: 100
Lokalizacja: Opolskie
Imię i nazwisko: Jacek Krzywniak
ヤツェク
stare ale chyba warte przypomnienia
http://www.youtube.com/watch?v=xLN9U8wNdUk&NR=1

_________________
http://www.zlotarybkadziergowice.pl/
z poważaniem Jacek Krzywniak


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 10 maja 2010, 08:27 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 30 sie 2006, 10:46
Posty: 1063
Lokalizacja: Dzierżoniów
Naukowcom udało się skrzyżować złotą rybkę z rekinem - spełnia trzy ostatnie życzenia.

_________________
Grzesiek Wołek
http://wog-bonsai.blogspot.com/
https://www.facebook.com/wog.foto


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 10 maja 2010, 17:18 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Na morzu Ochockim złowiono wieloryba i stwierdzono, że od głowy do ogona ma 30 metrów, a od ogona do głowy tylko 25. Napisano o tym do radzieckiej Akademii Nauk.
Odpowiedź brzmiała następująco: co prawda nie wiadomo dlaczego tak jest, ale postępowa nauka radziecka zna takie przypadki, bo od poniedziałku do soboty jest 6 dni, a od soboty do poniedziałku już tylko 2.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 11 maja 2010, 16:37 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku, dyrygent pyta się:
- Zymbalisten fertig?
- Ja, ja naturlich.
- Puzon fertig?
- Ja.
- Trompette fertig?
- Ja.
- Also, eins, zwei, drei;
- "Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród..."

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Żarty żartami;-)

PostZamieszczono: 14 maja 2010, 19:27 
Offline

Rejestracja: 31 sie 2006, 10:34
Posty: 434
Imię i nazwisko: Rafał
Kulesza
Pewnego dnia wybrałem się z przyjaciółkami do klubu. Na "Wieczór Gorących Mężczyzn". Długo się wzbraniałem, bo to przecież babski wieczór i czułbym się nieswojo, patrząc na półnagich gości. Ale, w końcu, po wielu namowach dałem się skusić. W samym klubie piliśmy drinki i, chcąc nie chcąc, oglądaliśmy tancerzy. Jedna z moich przyjaciółek, chcąc nam zaimponować, wyciągnęła z portfela banknot 50 zł. Tancerz podszedł do nas, a ona wtedy polizała ten banknot i przykleiła go do pośladka tancerza. Druga z przyjaciółek, nie chcąc być gorsza, wyjęła z portfela banknot 100 zł. Kiedy tancerz podszedł do niej, polizała banknot i przykleiła go do drugiego pośladka. Chcąc przebić wszystkich, trzecia koleżanka wyjęła z portfela dwa banknoty po 100 zł. Polizała je i przykleiła do pośladków tancerza. Uwaga przyjaciółek skupiła się na mnie. Co miałem zrobić? Coś jeszcze śmielszego? Wyjąłem swój portfel, pomyślałem przez chwile... W końcu wyjąłem swoją kartę bankomatową, przejechałem nią między pośladkami tancerza. Następnie zabrałem całe 350 złotych i poszedłem do domu...

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 176 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
Support forum by phpBB3 Assistant
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.dobre-ziola.pl/slowniczek.html http://www.youtube.com/watch?v=Alg05Lv2UCs phpbb3 style

Powered by phpBB Social Network 0.6.0 Kamahl & Culprit © 2010, 2011

phpBB SEO