FORUM POLSKICH BONSAISTÓW
http://www.bonsaiforum.pl/

Fikus uratowany raz, pomóżcie go uratować 2 raz
http://www.bonsaiforum.pl/fikus-uratowany-raz-pomozcie-go-uratowac-2-raz-t17889.html
Strona 1 z 1

Autor:  Dorog [ 02 sty 2019, 22:40 ]
Tytuł:  Fikus uratowany raz, pomóżcie go uratować 2 raz

Witam wszystkich. Sztuką bonsai zacząłem interesować się nie dawno i przymierzałem się do zakupu pierwszego drzewka na wiosnę. Los jednak sprawił, że pochwaliłem się o nowym hobby swojemu bardzo dobremu koledze a ten, powiedział, że jego mama chce wyrzucić drzewko. Od wczoraj jestem posiadaczem pierwszego bonsai -fikusa.
Drzewko nie wygląda na zdrowe...Nie było nigdy przesadzane. Zebrałem warstwę ziemi, która była porośnięta pleśnią. Liście opadają. Nie wiem od czego zacząć ? Potrzebuję Waszej cennej pomocy :) Czy mam przesadzać drzewko, czy czekać z tym do wiosny? Czy przycinać je już teraz ? Czy zrobić wszystko na raz tj. przesadzić> przyciąć korzenie>przyciąć liście ? Czy dać chwilę na przyzwyczajenie do nowego miejsca i wtedy zacząc działać ?
Pozdrawiam,

Autor:  Dorog [ 02 sty 2019, 22:46 ]
Tytuł:  Fikus uratowany raz, pomóżcie go uratować 2 raz

A to zdjęcie rośliny

Autor:  Włodzimierz Pietraszko [ 03 sty 2019, 11:36 ]
Tytuł:  Re: Fikus uratowany raz, pomóżcie go uratować 2 raz

Fikusowi brakuje światła. Należy wymienić mu także podłoże. Wszystkie informacje na ten temat są na tym forum.

Autor:  jm48 [ 03 sty 2019, 17:54 ]
Tytuł:  Fikus uratowany raz, pomóżcie go uratować 2 raz

Najlepszym wyjściem w tej sytuacji było by uśpienie tego fikusa na dwa miesiące. Czyli do chłodnego (do 15-16*C) pomieszczenia z nim, bardzo oszczędnie podlewać, ale zapewnić wilgotność powietrza min. 60-70%.
Z początkiem marca można wtedy wykonać wszystkie zabiegi, nawet jednocześnie.
Jeżeli takiego pomieszczenia nie ma, wszędzie jest ciepło, sucho i przy tym ciemno, to prawie każda roślina w takich warunkach będzie tracić liście i zdychać.
Jedynym ratunkiem wtedy jest zapewnić max. światła i wilgotności powietrza - nawet namiocik foliowy, bo samo zraszanie skutkuje tylko przez kilka minut.

Autor:  Dorog [ 03 sty 2019, 20:40 ]
Tytuł:  Fikus uratowany raz, pomóżcie go uratować 2 raz

A myślicie, że delikatne przycięcie szczytów zabije roślinkę ?

Autor:  jm48 [ 03 sty 2019, 21:33 ]
Tytuł:  Fikus uratowany raz, pomóżcie go uratować 2 raz

No, skoro masz już wytknięty cel, opracowany plan, roślina ma wszelkie warunki do życia i uznałeś, że "delikatne przycięcie szczytów" do tego właśnie celu prowadzi to...

Autor:  Dorog [ 03 sty 2019, 22:03 ]
Tytuł:  Re: Fikus uratowany raz, pomóżcie go uratować 2 raz

jm48 pisze:
No, skoro masz już wytknięty cel, opracowany plan, roślina ma wszelkie warunki do życia i uznałeś, że "delikatne przycięcie szczytów" do tego właśnie celu prowadzi to...

No niestety nie mam takiego. Pomysł z przycięciem powstał stąd, że roślina puściła 2 nowe pędy. Pierwszy z nich jest na wybrzuszeniu dolnym lewym i rośnie mocno w prawo drugi zaś na drugim rosnący w lewo. Wyglądają na zdrowe bo cały czas rosną, myślałem że delikatne przycięcie nie zrobi wielkich szkód. Czyli co czekać do wiosny ?

Autor:  Błaniu [ 04 sty 2019, 09:17 ]
Tytuł:  Fikus uratowany raz, pomóżcie go uratować 2 raz

Ja bym starał się wszczepić któryś z odcinków na pierwsze wybrzuszenie od dołu po lewej stronie. Można zrobić to też bez odcinania wykorzystując ten pierwszy dolny długi pęd... a jak się przyjmie to dopiero wtedy odciąć.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/