FORUM POLSKICH BONSAISTÓW
http://www.bonsaiforum.pl/

Jałowiec, przycinanie po zimie.
http://www.bonsaiforum.pl/jalowiec-przycinanie-po-zimie-t17440.html
Strona 1 z 1

Autor:  Artur_78 [ 06 lut 2018, 15:53 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Witam.
W tytule wpisałem "przycinanie po zimie", ale właśnie nie wiem czy przycinać po zimie czy nie. Chodzi mi o gałązki, które były ostatni raz przycięte w wakacje i do momentu snu zimowego jeszcze trochę przez jesień podrosły. Dołączam rysunek na którym pokazałem o co mi chodzi. Czy powinienem wczesną wiosną (marzec) przyciąć w zaznaczonym miejscu, żeby gałąź się zagęszczała, a nie marnowała energii i nie rosła na długość. Czy zostawić jak jest i przyciąć dopiero w czerwcu?

Autor:  Rafał Pater [ 07 lut 2018, 16:04 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Jałowca lepiej nie przycinać wczesną wiosną, jak już ruszy.
Dobrze jest przyciąć zanim 'ruszy' (a więc luty, może początek marca, w zależności od pogody, warunków gdzie go trzymasz itd), albo dopiero czerwiec (i później).

Autor:  Włodzimierz Pietraszko [ 13 lut 2018, 23:15 ]
Tytuł:  Re: Jałowiec, przycinanie po zimie.

Sprawa jest dosyć interesująca dlatego proszę rozwiń temat i wyjaśnij dlaczego nie można przycinać jałowca wczesną wiosną. Jakie są ku temu powody? Czy ma to związek z fizjologią rośliny czy może chodzi o coś innego?

Autor:  jm48 [ 14 lut 2018, 22:34 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Rafałowi chodziło zapewne o to "jak już ruszy", co jednak nie jest chyba już taką bardzo wczesną wiosną.
Moim zdanie to można ciąć jałowca praktycznie byle kiedy.

Autor:  tomwoski [ 15 lut 2018, 18:06 ]
Tytuł:  Re: Jałowiec, przycinanie po zimie.

jm48 pisze:
Rafałowi chodziło zapewne o to "jak już ruszy".
byc moze mu o to chodzilo byc moze nie... niestety musze to powiedziec, ale zauwazylem trend nabijania sobie postow niezbyt sprecyzowanymi i czesto mijajacymi sie z prawda wypowiedziami... przez dosyc nowych uzytkownikow forum, apeluje o rozwage, dzielmy sie swoja wiedza i doswiadczeniami a nie przypuszczeniami i wyssanymi z palca teoriami.

Autor:  Rafał Pater [ 16 lut 2018, 18:16 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Panie Włodku, podejrzewam, że ma to związek z fizjologią rośliny (z hormonami?). Jednak nie znam się na fizjologii roślin, dlatego nie jestem w stanie tego wytłumaczyć.
Zalecenie takie pochodzi od Todda Schlafera.
Domyślam się tylko, że jałowce bardzo dużo energii inwestują w pierwszy, wiosenny przyrost zieleni i że jeżeli w tym terminie przeprowadzimy cięcie to jałowiec zostanie z dużą stratą zasobów.
3 jałowce, króre przyciąlem w tym terminie podczas mojego pierwszego sezonu, źle zniosły ten zabieg, i do końca sezonu bardzo mało przyrosły.
Może Pan rzuci na ten temat troche światła?

Autor:  Włodzimierz Pietraszko [ 19 lut 2018, 00:33 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Nie znam Todda Schlafera i pierwszy raz o nim słyszę ale sprawdziłem jest to uczeń ucznia Kimury i to tyle. Czy pisze i mówi prawdę nie wiem. W Japonii i w USA są inne jałowce i terminy pracy na nich też inne. Także w Polsce marzec jest inny we Wrocławiu i inny w Suwałkach. Sądzę, że lepiej zapytać pierwszego z brzegu szkółkarza, który ma do przycięcia kilka tysięcy jałowców na plantacji on będzie wiedział lepiej kiedy je ciąć niż facet z internetu. Co do mojej opinii w tym temacie to muszę powiedzieć, że jałowce tnę wtedy gdy mam na to czas i ochotę i nie zauważam żadnych różnic w ich wzroście ani osłabienia ich kondycji.
.
Cytuj:
podejrzewam, że ma to związek z fizjologią rośliny (z hormonami?). Jednak nie znam się na fizjologii roślin, dlatego nie jestem w stanie tego wytłumaczyć.

Moim zdaniem jeżeli nie znam się na uprawie roślin a jednocześnie chcę zaistnieć na forum to lepiej pisać o aspektach artystycznych bonsai, które są niewymierne i nie wymagają większej znajomości tematu.
PS
Na You Tube jest też guru Mori-Shin co nakręcił film o formowaniu bonsai. Pewnie na jakimś forum ktoś go kiedyś zacytuje ale czy jest on wiarygodny jako ekspert od bonsai? Oceńcie to sami.
https://www.youtube.com/watch?v=Y50Goh-Jm2c&app=desktop

Autor:  Silver [ 19 lut 2018, 16:09 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Włodzimierz Pietraszko pisze:

No to nie ma dziwne że po kursie w takiej " Akademii " na forach i grupach fc zaroiło się od ekspertów Bonsai

Autor:  tomwoski [ 19 lut 2018, 16:47 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Dodam jeszcze ze co do ciecia jalowców to duzo zalezy jaka to odmiana i co chce sie, osiagnac czy jest to ciecie strukturalne czy w celu zageszczenia (np uszczykiwanie), takze sprawa jest duzo bardziej zlozona niz by sie wydawalo.

Rafał Pater pisze:
Domyślam się tylko, że jałowce bardzo dużo energii inwestują w pierwszy, wiosenny przyrost zieleni i że jeżeli w tym terminie przeprowadzimy cięcie to jałowiec zostanie z dużą stratą zasobów.
3 jałowce, króre przyciąlem w tym terminie podczas mojego pierwszego sezonu, źle zniosły ten zabieg, i do końca sezonu bardzo mało przyrosły.


Jak zaczale ciac zielen to nie dziwota ze zle zniosly ten zabieg. Jalowce a przynajmniej odmiany Itoigawa, Kishu i Shimpaku uszczykuje sie w celu zageszczenia

Autor:  Rafał Pater [ 19 lut 2018, 17:40 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Panie Włodku, to co napisałem wcześniej potwierdza też Ryna Neil, który był nauczycielem Todda Schlafera właśnie. Opowiada o tym dość dokładnie w swoim kursie 'Junipen prunning':
https://live.bonsaimirai.com/archive/vi ... er-pruning

Kurs jest płatny, ale zachęcam do zainwestowania.
Może dla niektórych Ryan Neil to również słabe i niewiarygodne źródło wiedzy. Inni może docenią i stwierdzą nawet, że nie wiedzą jeszcze wszystkiego na temat jałowców. Jeszcze inni nie usłyszą tam nic nowego.
Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że nie do końca rozsądnym jest pytać o postępowanie kogoś, kto prace przeprowadza hurtowo, na tysiącach młodych, niewiele wartych jałowców, jeżeli to samo chcemy zrobić na jednym, starym, cennym jałowcu.
Oczywiście nie twierdzę że Pańskie podejście jest złe - wieloletnią praktyką udowadnia Pan, że to podejście się sprawdza i musiałbym być szaleńcem, żeby temu przeczyć. Ale czy nie można próbować tego zrobić lepiej?

Tomwoski, to były 3 sabinki, nie Chińczyki. I specjalnie dla Ciebie artykuł na temat 'uszczykiwania' jałowców.
https://crataegus.com/2012/08/26/how-to-pinch-junipers/

Ale może Michael Hagedorn to również niewiarygodne źródło wiedzy?

Autor:  tomwoski [ 19 lut 2018, 18:03 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Po 1 sabina ma podobna strukture galezi do jalowcow chinskich,
Po 2 nie znam goscia o imieniu Michael Hagedorn ale specjalnie wczytalem sie w ten artykul i gosc mowi o tak zwanym uszczykiwaniu ciaglym.
Po 3. Zieleni sie nie tnie na jalowcach bo koncowki robia sie potem brazowe rozcinasz tzw luski nozycami ! To prawie tak jak bys scial swieczki na sosnie zamiast je wylamac.

Autor:  Rafał Pater [ 19 lut 2018, 19:02 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Michael Hagedorn to jeden z najwybitniejszych przedstawicieli bonsai w USA. Obejrzyj galerie - wyniki mówią same na siebie.
A jak nie wczytywałeś się w tak krótki artykuł to po co komentujesz? Bo wiesz, że wiesz lepiej bez sprawdzania?
Dla Twojej wygody:
Cytuj:
This juniper is also a scale juniper like the Kishu above, and it has two strong shoots that have started to grow beyond the foliage pad. Unless you want a longer branch, basic juniper maintenance is to take your scissors and cut off these two extensions. Nothing else needs removal.

Autor:  tomwoski [ 19 lut 2018, 19:40 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

napisalem ze "specjalnie wczytalem sie w artyku"l jesli komentujesz to uwaznie czytaj co pisze. Jak dla mnie w przeciwienstwie do ciebie bardziej liczy sie znajomosc technik bonsai niz nazwisk wszystkich bonsaistów.

Pozatym jak bys nie zauwazyl gosc odcina - cut off calkowicie te 2 galezie czyli obcina cala zielona czesc od zdrewnialej a nie w polowie lusek. Co nie zmienia faktu ze powinienes czerpac wiedze z rózbnych zrodel a nie z tych które sa tylko dla ciebie wygodne w celu pseudo udowodnia czegos w dyskusji o ktorej masz blade pojecie.

Autor:  Silver [ 19 lut 2018, 22:02 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

" Westchnął cicho nasz koziołek i znów poszedł biedaczysko po szerokim szukać świecie tego co jest bardzo blisko ."

Autor:  Włodzimierz Pietraszko [ 19 lut 2018, 22:04 ]
Tytuł:  Re: Jałowiec, przycinanie po zimie.

Tak więc panie Pater ucz się pan w internecie na podstawie filmików, wyciągaj pan wnioski i pisz pan o postępach prac na swoich drzewach. Będziemy kibicować i oglądać.
Swoją drogą w Polsce jest wielu doświadczonych bonsaistów, od których można czerpać potężną wiedzę dlaczego pan tego nie robi. Dla informacji gdyby pan był zainteresowany podam kilka nazwisk: Rolny, Błądek, Pociask, Sowiński, Gajda ...ect..ect
Jeszcze jedno. Nie musi pan namawiać mnie do inwestowania w wiedzę bo robię to codziennie od 54 lat z powodzeniem( jeżeli włączyć w to przedszkole gdzie uprawiałem fasolkę w słoiku z watą to od 57 lat) czego nie mogę powiedzieć o panu. Pańska dygresja, że powinienem sobie wykupić płatny kurs u Todda Schlafera moim zdaniem jest trochę nie na miejscu. To tak jak ja powiedział bym, że sikał pan w pieluchy gdy ja studiowałem na Uniwersytecie Rolniczym we Wrocławiu fizjologię roślin.
P.S. poniżej nauczyciel Todda Schlafera (po lewej) studiuje wpływ wiosennego cięcia jałowców na ich przyrost masy zielonej. Foto z mojej wizyty u Kimury w 2005 roku.

Autor:  Rafał Pater [ 19 lut 2018, 23:45 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Tomek, przepraszam, ale źle przeczytalem Twoja wypowiedz. Przeczytalem, że 'nie wczytywałeś' się w artykuł czyli dokladnie odwrotnie niż napisałeś - mój błąd, jeszcze raz przepraszam.
Moim celem było tylko wskazanie ma to, że odcięcie czy oderwanie (uszczyknięcie) pędu nie ma tak wielkiego znaczenia jak wynikało z Twojej wcześniejszej wypowiedzi i że nie to było powodem słabego stanu moich jałowców podczas ich pierszego sezonu u mnie.

Autor:  Rafał Pater [ 20 lut 2018, 00:00 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Panie Włodku, nie chciałem Pana urazić. Chciałem jedynie zarekomendować kurs Ryana Neila, bardziej innym uczestnikom dyskusji niż Panu.
Jednocześnie nie widzę w tym nic złego w tym, gdyby Pan również go obejrzał ;) panuje dość powszechna opinia że od każdego można się czegoś nowego nauczyć, a Ryan Neil nie jest ułomkiem, dlatego prosze nie odczytywać źle moich intencji. Mam do Pana bardzo duży szacunek i nie pozwoliłbym sobie na złośliwy komentarz.
Dziękuję za ciekawe zdjęcie oraz za wyrazy zainteresowania moją pracą. Mam nadzieję, że będę mógł kiedyś się wynikami tej pracy podzielić.
Pozdrawiam serdecznie.

Autor:  Bolas [ 20 lut 2018, 07:30 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Widzicie. Wasz "mowicjuszy" problem polega na tym że wy czerpiecie wiedzę z NETA. Myślicie że jest tam wszystko o wszystkim. Wskażę wam bardzo ważną wskazówkę o której mówi Pan Pietraszko - nie ubliża ani nie pomniejsza wiedzy ludzi których cytujecie ale wskazuje że są to ludzie z totalnie innych klimatów niż nasze i ich wiedza przekazywana w filmikach jest jak wiedza pana Kamila - nie do końca zrozumiała (choć może to złe porównanie bo wspomniany pan jest w jakimś słoiku innej galaktyki bonsaiowej). Nie będąc na warsztatach nie macie okazji dopytania się o szczegóły a kilka osób które są na forum nie mogą siedzieć na nim 24/24 i odpowiadać w koło macieju na te same pytania - to jest po prostu niemożliwe. A fakt że szukacie podtekstów atakujących wasze lenistwo w niewoli internetu sprawia że większość naprawdę wartościowych bonsaistów polskich siedzi po cichu nic nie pisząc przed ekranem komputera i śmieje się że garstka próbuje w w waszej mentalności coś zmienić.
Możecie się śmiać, szydzić i mówić że nie mamy racji ale wasze prace i drzewa same pokażą na jakim jesteście poziomie i niestety bez odwagi cywilnej i warsztatów nadal będziecie tkwili w ogromnej bańce teorii której za nic w świecie nie będziecie mogli przełożyć na praktykę.

Autor:  Rafał Pater [ 20 lut 2018, 09:13 ]
Tytuł:  Jałowiec, przycinanie po zimie.

Bolas, będzie krótko. Nie zgodzę sie z zarzutem lenistwa ani braku odwagi cywilnej pod moim adresem. Podpisuję się tutaj swoim imieniem i nazwiskiem, a pomimo pracy i opieką nad swoją rodziną większość pozostałego czasu przeznaczam na bonsai.
Zajmuję się bonsai dopiero 2 lata, Ty 20. Prace ktorymi będę się mogł pochwalić publicznie jeszcze przede mna.
Dyskusje staram się prowadzić na odpowiednim poziomie i nikogo nie obrazam. I wpychanie mnie do jednego worka co goscia z filmiku zamieszczonego przez Pana Włodzimierza uważam za niesprawiedliwe.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/