• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ZAGINIONE BONSAI
#1
Witam wiem ze to nie dzial zaginionych ale dzial skradzionych bonsai tez nie pasuje do sytuacji poniewaz mam nadzieje ze rosline ktos wyniosł ze szklarni przez przypadek lub nieswiadom swojej glupoty. Po trwajacych kilka tygodni poszukiwan w szklarni nie doszukalismy sie z Wlodkiem Pietraszko mojej rosliny. Chodzi o znanemu nam wszystkim Jalowca chinskiego shimpaku.(TUTAJ artykól o nim) Zdjecie sprzed zimy prezentuje ponizej.
Roslina byla na tyle mala (ok 13cm) ze ktos mogl ja wyniesc w kieszeni przez przypadek. Jesli ktos wie jakie sa jej dalsze losy prosze prosze dac znac na maila lub prv.Charakterysstyczne dla tej rosliny bylo to ze miala namalowane na korze czarnym markerem przyszle pociagniecia shari.
Dzieki. :-(
[Obrazek: 3_indexphp_2.jpg]
Pozdrawiam - Bolesław Wujczyk
  Odpowiedz
#2
Bolas nie ma co usprawiedliwiać, złodziej to złodziej, kradzież chociażby nie wiadomo jak z dobrych pobudek to kradzież. Strach tylko w tym wypadku jechać ze swoim materiałem gdziekolwiek, i pozostaje tylko ogromny żal że ktoś z tych z którymi jeszcze niedawno pracowałeś, patrzyłeś im w oczy, oni się do ciebie uśmiechali, opowiadali, śmiali się okazali się zwykłymi złoczyńcami i ZŁODZIEJAMI, najgorsze że przez 1 gn.....ka człowiek zaczyna podejżliwie patrzeć na grupę osób. Oby to tylko okazała się pomyłka i oby gdzieś w jakimś cichym kącie znalazł się ten malutki u Pana Włodka w szklarni albo gdzie indziej, bo jak nie to skóra cierpnie na plecach.
  Odpowiedz
#3
Dokładnie , dla mnie to szok , jak ktokolwiek mugł go wynieść ze szklarni Włodka , nie wierzę w przypadki , ale to jest najgorsze , oraz to że wsród nas jest ktoś taki ... :roll: :evil:
  Odpowiedz
#4
czlowiek , mysli, robi, stara sie , przyjdzie ktos i zabierze.Lecz jak Bolas napisal byc moze przez pomylke?szczerze watpie, ale sa przypadki ze takie osoby robia rachunek sumienia, bo szczerze watpie ze to zawodowy zlodziej.Mam nadzieje, ze czyta to ta osoba, wystarczy drzewko postawic pod brama i zadzwonic , a wszyscy zapomna o sprawie i tak go nigdzie nie wystawisz Bolas zawsze pozna to drzewko.
Grzesiek Wołek
<!-- m --><a class="postlink" href="http://wog-bonsai.blogspot.com/">http://wog-bonsai.blogspot.com/</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="https://www.facebook.com/wog.foto">https://www.facebook.com/wog.foto</a><!-- m -->
  Odpowiedz
#5
Zawsze jest nadzieja na odzyskanie go..... :?
Pozdrawiam,
Michał Bożek
  Odpowiedz
#6
Bolas niestety Rafał ma racje należy nazywać rzeczy po imieniu, Taki przypadek to zwykła kradzież i nikt mi tego nie wytłumaczy iż zrobił to przez przypadek.
  Odpowiedz
#7
Ja nadal uwazam ze nikt go nie ukradł tylko przez omylke zapakował z innymi zakupionymi roslinami. Apelujac o uwage nie mialem na mysli wzbudzic ogolnego rozczarowania ale o zwracania uwagi nie tylko na swoje rosliny. Moze ktos kiedys zobaczy rosline u kogos w kolekcji i uswiadomi go ze roslina nie jest jego.
Pozdrawiam - Bolesław Wujczyk
  Odpowiedz
#8
Oczywiście tak też mogło być, tyle że jak wracasz do domu z zakupów i wyjmujesz je z toreb to zauważasz przedmiot którego nie kupowałeś a być może przez przypadek dostał się do twojej torby.
  Odpowiedz
#9
Witajcie po długiej przerwie!
Ja natomiast nie mam wątpliwości co do intencji ludzi,którzy dzisiejszej nocy zrobili mi trochę więcej miejsca na ławie na nowe bonsai...Dostali się od strony sąsiada(bo u mnie pilnuje duży pies) i długimi łapami oskubali mnie z modrego,którego znaliście z forum i buka o dwóch pniach(oba przesadzone w tym roku do nowych donic). Więc ktokolwiek widział,ktokolwiek wi
e.......
[Obrazek: 22_m2przd_1.jpg][Obrazek: 22_DSCN1064_1.jpg]
Zdjęcie buka jest sprzed dwóch lat...
Pozdrawiam.Marek Kozyra.
  Odpowiedz
#10
RĘCE OPADAJĄ. TAKIM LUDZIOM TO NORMALNI ŁAPSKA POPRZETRĄCAĆ NA MIEJSCU I TO BYŁOBY MAŁO. PRAWDOPODOBNIE OWI ZŁODZIEJE BEDĄ MIELI PROBLEMY ZE SPRZEDAŻĄ TWOJICH DRZEWEK. PODEJRZEWAM ŻE ZANIM ZNAJDĄ KUPCA MINIE TROCHE CZASU. WSPÓŁCZUCIA!! MIEJMY NADZIEJE ŻE SIE ODNAJDĄ.
Pozdrowienia "RUCKUS"
  Odpowiedz
#11
... teraz patrz na allegro, jest duze prawdopodobienstwo ze tak ktos wystawi Twoje rosliny. Ja to sie dziwie takim ludziom, przeciez jak sie znajdzie takie drzewko na jakiejs wystawie to bez problemu sie dojdzie do tego kto ukradl te rosliny... Trzymaj sie
  Odpowiedz
#12
to nie byl obcy tak podejzewam moze zyczliwy sasiad albo kolega moze komus powiedziales ile sa warte , bo nikt obcy po nie przyszedl :!:
Daniel Jakubowiak.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://danielj.bonsai-blog.net/">http://danielj.bonsai-blog.net/</a><!-- m -->
  Odpowiedz
#13
Dziś w nocy jakiś #@!%$^%&^%* ukradł mi z balkonu 2 drzewka - wiąz polny i bukszpan. Prawdopodobnie na handel. Na policję zgłosiłam, zapewne da to niewiele, więc jeszcze ogłaszam na forach, może ktoś gdzieś przypadkiem zauważy.
Niestety nie mam jesiennych zdjęć, miałam o ironio dziś porobić. Wstawiam te, które mam.
Wiąz obecnie jest prawie bezlistny, bukszpanowi trochę przybyło zieleni, nadal jest zadrutowany.
Wiem, że nie były to rośliny najwyższych lotów, ale dla mnie ważne i wkurza mnie, że ktoś je zniszczy zapewne brakiem podstawowych umiejętności.

http://msmol.fotosik.pl/albumy/703459.html

[Obrazek: file.php?id=14407]
Sylwia
  Odpowiedz
#14
Same ładne drzewa tutaj pokazujecie. Szkoda tylko, że taki to nieprzyjemny wątek.
  Odpowiedz
#15
Niestety takie realia tego kraju, tu niemożna być spokojnym o drzewka o wartości większej niż 5 zł(za mniej mordują ludzi)ja sam mam parę roślin w gruncie i nie przesadzam ich do donic, bo w gruncie to może jeszcze nie widzi taki jeden z drugim potencjału roślin a wdonicy to widzą już tylko bonsai!!!(gdzieś słyszeli, że to droga rzecz, bez względu na poziom drzewka, więc trzeba pod......lić, może będzie na wino chociaż) znów skóra cierpnie na plecach. No ale jaki kraj, takie poszanowanie sztuki i własności prywatnej.
  Odpowiedz
#16
Obcy nie ukrał...SAMI SWOI bo niewtajemniczony nie zdaje sobie sprawy ile może kosztować okaz, a tym bardziej nie wie gdzie sprzedać..wątpię aby znalazły się na allegro choć życzę aby się znalazły.. i oby przez głupotę nie uschły bo nie wiadomo w czyje ręce wpadły...Szkoda ...ja niedawno zacząłem przygodę z bonsai i marzę aby mieć takie okazy, a tu tyle pracy i zaangażowania się wkłada i ktoś to odbiera w jednej chwili..ręce opadają Cry
  Odpowiedz
#17
Witam
Niestety kradną drzewa na handel ludzie nie ze środowiska . Moje skradzione znalazła przypadkowo córka sąsiadów w kwiaciarni. Innych nie udało się odzyskać . Po tych incydentach zainstalowałem system alarmowy z czujkami zewnętrznymi oraz monitoring ,że nie wspomnę o psach biegających nocą .
Bonsaista ma świadomość ,że rośliny są rozpoznawalne więc pewnie nie robi takich rzeczy choćby z tego powodu . Jednk trzeba mieć świadomość , że np. znane obrazy są kradzione i tkwią w prywatnych kolekcjach i nigdy nie pojawiają się publicznie . Dają tylko satysfakcję złodziejowi . Taki scenariusz może pojawić się i w przypadku drzew bonsai . OBY NIE
Pozdrawiam Markoni
  Odpowiedz
#18
Mój system alarmowy ma 28kg i nie byle jaki ścisk. Kto chce niech się próbuje mierzyć. Od przyszłego roku system rozszerzam o psa który przeważnie ma ok 10kg więcej Smile)


Załączone pliki Miniatury
   
Pozdrawiam - Bolesław Wujczyk
  Odpowiedz
#19
Skradziono 2 drzewa należące do Vaclava Stropka z Czech. Wszelkie informacje kierować proszę do właściciela lub na forum.


Załączone pliki Miniatury
       
Paweł Piekarczyk
  Odpowiedz
#20
Po ostatniej kradzieży u Wojtka Bonieckiego zrobiłem na FB grupę.

Założenie jest takie, że my wszyscy jesteśmy w niej i dzięki temu informacja o skradzionym drzewku rozchodzi się bardzo szybko.Zachęcam do dołączenia się. Jeżeli odzyskamy chociaż jedno drzewko, to już było warto.

Adres:
https://web.facebook.com/groups/538885859631685/
Mój blog o bonsai: Kocham bonsai
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości