Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
  Podgląd wydruku

czas pozyskiwania yamadori
Autor Wiadomość

PostZamieszczono: 07 lis 2006, 21:29 
Offline

Rejestracja: 26 wrz 2006, 19:04
Posty: 67
Lokalizacja: WROCŁAW
Witam serdecznie
Chciałbym znać Wasze zdanie na temat pozyskiwania yamadori (dokładnie sosen) w listopadzie. Pogoda piękna wszystko widać doskonale to może warto wybrać się na mały spacer. Pomijam tu tematy czy to etyczne czy nie , legalne czy nie. Chodzi mi o termin. Czy mogę kopać do pierwszych mrozów czy może właściwszy jest inny termin np. wiosna. Dodam tylko, że mam możliwość zabespieczenia roślin przed wysuszającym wiatrem i częściowo przed mrozem (mała nieogrzewana szklarnia, lekko zacieniona). Pozdrawiam Krzysztof


Na górę
 Wyświetl profil  
 


PostZamieszczono: 07 lis 2006, 23:32 
Offline

Rejestracja: 30 sie 2006, 14:13
Posty: 231
Lokalizacja: Zabin gm.Wierzchowo
Imię i nazwisko: Jacek Grzelak
Krzysiu , sosny o tej porze :?: absolutnie wykluczone :!: terminy wykopek tłukło sie tu już kilka razy :D No ale trudno podam je jeszcze raz :roll: otuż następny termin to wiosna , dokładnej daty nie podaje , bo to kwestia sporna , jednak ja kopie zaraz po roztopach , natomiast termin jesienny nie jest wcale jesienny :twisted: a schyłek lata od połowy sierpnia do połowy września :D :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 


PostZamieszczono: 09 lis 2006, 08:48 
Offline

Rejestracja: 26 wrz 2006, 19:04
Posty: 67
Lokalizacja: WROCŁAW
Dzięki za radę, ale człowiek uczy się na własnych błędach, czasami wyważając otwarte drzwi. Powiem tak , nie wytrzymalem i wczoraj kopnąłę dwie średnie sztuki. Zobaczymy co z tego będzie. Z racji tego że kopałem je z piachu (takie miejsca tubylcy nazywają piaskowymi górkami) masa korzeniowa jest bardzo duża (włośników sporo). Może jak przeniosę je do nieogrzewanej szklarni to zanim zamarzną (w zeszlym roku zamarzła dopiero na przełomie roku) lekko się ukorzenią i już w marcu odmarzną i odpalą.
Pytanie: w szkółkach ogrodniczych wciąż można kupić drzewka owocowe kopane z gruntu. Przyjmują się doskonale (sprawdziłem osobiście), to dlaczego sosna teoretycznie powinna mi paść po takim samym zabiegu. Przecież to taki wytrzymały gatunek?

_________________
Krzysztof Tomaszewski


Na górę
 Wyświetl profil  
 


PostZamieszczono: 09 lis 2006, 13:34 
Offline

Rejestracja: 30 sie 2006, 14:13
Posty: 231
Lokalizacja: Zabin gm.Wierzchowo
Imię i nazwisko: Jacek Grzelak
Tak , to prawda sosny są niezmiernie wytrzymałe , jednak powolne we wzroście , tak nad , jak i pod ziemią dlatego potrzebują więcej czasu na ukorzenienie , co do tych wykopanych już sosen , to może się przyjmą , mniejsze bo mniejsze , ale zawsze jakieś szanse są , tylko czy posadziłeś je ze starą ziemią , lub jej częścią :?: chodzi o zaszczepienia grzybni , która współżyje z korzeniami sosny, jest to tzw. mikoryza , bez niej sosna nie ma najmniejszych szans :roll: :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 


PostZamieszczono: 09 lis 2006, 19:48 
Offline

Rejestracja: 26 wrz 2006, 19:04
Posty: 67
Lokalizacja: WROCŁAW
Zrobiłem tak: po wykopaniu sosenki (wykop ok 40 cm dookoła pnia na głębokość 50 cm, piach podbierany od dołu) posadziłem ją do wiadra ok 5 litrowego, otwory w dnie 1,5 cm, drenaż z średniego keramzytu ok 4-5 cm, co do ziemi to posadzilem ją na miejscu pozyskania i użylem tej ziemi w której wcześniej rosła (resztą zasypałem dołek). Obcnie jest w szklarni gdzie jest cicho i przytulnie a w południe nawet ciepławo (dzisiaj ok 8 C). Dodatkowo wiem, że sosna jest wyjątkowo światłolubna i dlatego stoi pod białą ścianą aby wykorzystać max ostatnie promienie jesienne. Nie wiem co jeszcze mogę zrobić (może podlać wit B, ale nigdy tego nie robiłem i nie wiem jak stosować, może jakiś oprysk profilaktyczny jeżeli tak to czym i na co ?). To chyba wszystko co mogłem zrobić. No i zakopałem właściwie schowałem łopatę na ten sezon. Czas pokarze czy nauczyłem się czegoś nowego w tym roku. Wynik już wiosną :lol: .

_________________
Krzysztof Tomaszewski


Na górę
 Wyświetl profil  
 


PostZamieszczono: 09 lis 2006, 21:56 
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 29 sie 2006, 21:31
Posty: 2860
Lokalizacja: Krzyżowice k.Pawłowic - śląskie
Imię i nazwisko: Bolesław Wujczyk
Sosny z piasków kopie sie chyba najtrudniej bo najszybciej traci sie wszystkie korzenie włośnikowe wraz z obsypującym sie piaskiem ale metod pozyskiwania i doświadczen jest tyle ze temat rzeka i na ksiazkę a nie na post.
Co do pytania jak to jest z materiałem szkółkarskim a pozyskiwanym z natury: rożnica prosta materiał szkółkarski jest poddawany pewnym zabiegom szkółkarskim tj. wiązanie bryły korzeniowej,przesadzanie. Dlatego korzenie mimo ze roslina jest spora zadko rozrastają sie "samopas".

_________________
Pozdrawiam - Bolesław Wujczyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
Support forum by phpBB3 Assistant
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.dobre-ziola.pl/slowniczek.html http://www.youtube.com/watch?v=Alg05Lv2UCs phpbb3 style

Powered by phpBB Social Network 0.6.0 Kamahl & Culprit © 2010, 2011

phpBB SEO